<Od linijek kodu do 3,5 miliona zamówień. Czego nauczył mnie KanapkaMan i dlaczego intencja to podstawa?/>

26 lutego 2026
📁 wydarzenia
Paweł Rutkowski

Na konferencjach technologicznych zazwyczaj słyszy się gotowe recepty. Wykresy rosną, strategie działają, a wszystko wychodzi zgodnie z planem. Ale jeśli sam budujesz produkt, to wiesz, że tak nie jest. Wiesz, że za każdym przyciskiem w aplikacji stoi czyjaś decyzja podjęta pod presją, bez pełnej informacji, często po długiej dyskusji, która nie miała dobrego wyjścia. Rzadko ktoś o tym mówi na głos.

Właśnie dlatego byłem na Behind the Product #2 w Łodzi i właśnie dlatego zgodziłem się tam wystąpić.

Problem, który wszyscy znamy, ale mało kto rozwiązał dobrze

Historia KanapkaMan zaczyna się od czegoś prostego. W Polsce tysiące firm kateringowych dostarcza obiady i śniadania do biurowców. Pan kanapki przyjeżdża o nieznanej godzinie, z nieznanym menu. Nie wiadomo, czy będzie wegetariańskie, czy się zdąży, czy w ogóle dziś przyjedzie. Pracownicy czekają, czasem wychodzą, omijają go.

Problem był oczywisty. Rozwiązanie też wydawało się oczywiste: aplikacja z menu, zamówieniami i powiadomieniem o przyjeździe dostawcy. Z perspektywy kodu to prosta sprawa. Napisałem w życiu trudniejsze systemy.

Ale kod to był łatwiejszy fragment tego projektu.

Czego nie uczą na kursach programowania

Jako programiści weszliśmy w ten projekt z myślą, że zrozumienie problemu to połowa sukcesu. Okazało się, że dopiero zaczęliśmy rozumieć, jak dużo nie wiemy.

Musieliśmy nauczyć się patrzeć na ten sam produkt oczami trzech różnych grup, które mają zupełnie inne potrzeby. Dla firmy kateringowej liczy się optymalizacja trasy i przewidywalność zamówień, bo to wprost przekłada się na ich koszty. Dla dostawcy liczy się to, że traci mniej czasu na stanie pod zamkniętymi drzwiami i wie, gdzie ma pojechać. Dla pracownika biurowego liczy się to, że nie musi zgadywać i nie zostaje bez obiadu.

Żeby to zrozumieć, musieliśmy rozmawiać z ludźmi. Nie analizować, nie zakładać, nie projektować w próżni. Rozmawiać. To zmieniło wiele naszych decyzji.

Dziś KanapkaMan działa w wielu miastach w Polsce. Mamy ponad 250 000 użytkowników i pomogliśmy obsłużyć 3,5 miliona zamówień. Ale gdybym miał wskazać jeden moment, który zadecydował o tym sukcesie, to nie byłby żaden feature. Byłoby to wyjście z biura i rozmowa z panem kanapką.

Dwie wersje prezentacji i jedna rozmowa, która wszystko zmieniła

Kiedy dostałem zaproszenie na Behind the Product, wiedziałem, że chcę opowiedzieć historię KanapkaMan. Ale nie wiedziałem, jak ją opowiedzieć. Zrobiłem pierwszą wersję slajdów. Była poprawna, chronologiczna, kompletna. I zupełnie nijaka.

Zrobiłem drugą wersję. Lepsza, ale nadal coś nie grało.

Dopiero spotkanie z Tomaszem Szerem na “Robimy Startupy” pomogło mi to poukładać. Tomek zapytał: co właściwie chcesz, żeby ludzie wynieśli z tej prezentacji? Nie jaką historię opowiem, ale co ma zostać w głowie słuchacza po wyjściu z sali.

To proste pytanie zmieniło całą moją prezentację.

Przed samym wystąpieniem rozmawiałem jeszcze z Pawłem Lewińskim i Michałem Morozem. Powiedzieli wprost, że to, co chcę przekazać, jest warte przekazania. Czasem taka zewnętrzna perspektywa robi więcej niż kolejna godzina pracy nad slajdami.

Celowe działanie, czyli co naprawdę robimy i po co

Sednem mojej prezentacji była jedna myśl: celowe działanie.

Nie mówię o żadnej filozofii ani frameworku. Chodzi o coś prostszego. Kiedy patrzę wstecz na decyzje, które w KanapkaMan okazały się złe, w większości wynikały z tego, że robiliśmy coś, bo mogliśmy, bo byliśmy napompowani energią, bo nowa technologia wydawała się ciekawa. Nie dlatego, że mieliśmy jasny powód.

Kontrastuje to z decyzjami, które okazały się dobre. Najczęściej były przemyślane, wynikały z rozmów z użytkownikami albo z konkretnego problemu, który widzieliśmy. Miały intencję.

Myślę, że to jest lekcja, która dotyczy nie tylko produktów. Projekty, relacje, kariery. Dużo łatwiej działać szybko niż działać z sensem. Ale tylko to drugie kumuluje się z czasem.

Od czego zacząłbym dzisiaj?

Gdybym dziś zaczynał od zera, zrobiłbym dwie rzeczy inaczej:

Po pierwsze, wcześniej poszedłbym do środowisk, gdzie można zderzać pomysły z rzeczywistością. Spotkania takie jak “Robimy Startupy” to nie networking dla samego networkingu. To miejsce, gdzie ktoś mówi ci wprost, co w twoim pomyśle nie trzyma się kupy. I to jest wartość.

Po drugie, poważniej potraktowałbym otoczenie. Grupy mastermind to nie modny trend. To narzędzie, które pozwala widzieć własne projekty z zewnątrz, regularnie. Dziękuję społeczności Ponadprzeciętni za stworzenie takiego środowiska w Łodzi.

Co opowiadali pozostali prelegenci

Nie chcę, żeby ten wpis był tylko o mnie.

Maciej Krasowski opowiedział o swojej drodze w fintechu, konkretnie i bez owijania w bawełnę. Olka Fiszbak-Biernat podzieliła się tym, jak działa dystrybucja produktów i gdzie AI faktycznie pomaga, a gdzie jest tylko szumem. Obie prezentacje były wartościowe właśnie dlatego, że nie były udowadnianiem, jacy jesteśmy dobrzy, tylko szczerym pokazaniem, jak to wygląda naprawdę - może dla kogoś było to przynudzanie czy mówienie o nieistotnych szczegółach - z mojej perspektywy te doświadczenia były bezcenne.

To jest chyba to, czego najbardziej brakuje w świecie produktowym. Nie kolejnych case study napisanych pod konferencję, ale szczerości o tym, jak wyglądały decyzje, zanim zobaczyliśmy wynik.

Podziękowania

Dziękuję organizatorom: Pawłowi Lewińskiemu, Michałowi Morozowi i Karolinie Boguszewskiej za zaproszenie. Stworzyliście wydarzenie, na którym warto było być, i mam nadzieję, że będzie ich więcej.

Dziękuję Pawłowi Konieczko za analizę mojego wystąpienia okiem trenera wystąpień publicznych, a Klaudii P za świetny fotoreportaż.

Partnerzy wydarzenia: Uniwersytet Medyczny w Łodzi, Makimo, PonadPrzeciętni, Zwinna Łódź, ProductMeetups com, Agile Polska i Da Grasso, której pizza naprawdę była dobra.

Jeśli budujesz produkt i chcesz porozmawiać o tym, jak podejmować decyzje z intencją, napisz do mnie.

Udostępnij artykuł:

Paweł Rutkowski

Paweł Rutkowski

Full-stack developer, przedsiębiorca i pasjonat nowych technologii.

📚 Powiązane Posty

Inne artykuły, które mogą Cię zainteresować