Przez lata treningów testowałem różne sposoby zapisywania postępów: zeszyt, arkusze, aplikacje. Żadne nie dawało mi poczucia pełnej kontroli – albo za mało analizy, albo reklamy, albo drogie subskrypcje. Postanowiłem zrobić narzędzie pod siebie i innych, którzy chcą świadomie śledzić rozwój. Tak powstał Rejestr Formy (My Gym Track).
Zasada: użytkownik ma spędzać czas na treningu, nie na klikaniu. Interfejs ma być szybki – kilka ruchów, wpisanie ciężaru i powtórzeń, koniec. Aplikacja sama zapisuje czas, liczy objętość treningu i wykrywa rekordy osobiste. Powiadomienie „pobiłeś PR” daje konkretną motywację.
Baza to ponad 1600 ćwiczeń z opisem techniki i zaangażowanych mięśni. Plus ponad 600 gotowych planów pod różne cele (masa, redukcja, siła, wytrzymałość). Wiem z własnego doświadczenia, jak przytłaczające może być układanie planu od zera; gotowe plany pozwalają zacząć od razu.
Wykresy dla każdego ćwiczenia pokazują progres w czasie – nie tylko maksima, ale trendy i plateau. Badania, które przeglądałem przy projekcie, pokazują, że zapisywanie treningów poprawia regularność: użytkownicy aplikacji realizują ok. 81% zaplanowanych treningów vs 52% bez takiego wsparcia; w jednym z badań średni wzrost w przysiadzie +19 kg, w wyciskaniu +8 kg po 10 tygodniach. Systematyczność i dane działają.
Priorytetem była kontrola użytkownika nad danymi. Rejestr Formy nie wyświetla reklam i nie sprzedaje danych. Treningi należą do Ciebie. To ogranicza model biznesowy, ale dla mnie ważniejsze jest to, że narzędzie realnie pomaga. Wiadomości od użytkowników o pierwszych 100 kg w przysiadzie czy o tym, że w końcu trenują regularnie, są dla mnie najlepszym feedbackiem.
Planuję dalszy rozwój: zaawansowana analiza, dzielenie się treningami z trenerem lub partnerem, ewentualnie integracje z wearables. Chcę zachować prostotę i kontrolę użytkownika nad danymi. Zapraszam do wypróbowania – Rejestr Formy.



