Przepisałem swoją stronę z WordPressa na Qwik. Chciałem lepszej wydajności i nowoczesnego stacku.
Qwik jest zbudowany wokół wydajności i małego payloadu. Główna idea: mechanizm „resumable”. Strona ładuje się szybko, bo nie trzeba hydratować całego JS – ładuje się tylko to, co potrzebne do danej interakcji. Reszta kodu „śpi” do momentu, gdy użytkownik tego zażąda. W frameworkach typu React/Vue zwykle najpierw serwer oddaje HTML, potem klient ładuje cały JavaScript, żeby strona stała się interaktywna. To kosztowne. Qwik ładuje tylko fragmenty potrzebne „tu i teraz”.
Co zrobiłem po stronie optymalizacji: lazy loading (ładowanie tego, co w viewport), pre-fetching, code splitting, minifikacja i kompresja. W Lighthouse strona ma 100%.
Przejście na Qwik dało mi szybszą stronę i lepsze wyniki w narzędziach. Jeśli budujesz lub przebudowujesz projekt i zależy Ci na wydajności, warto zajrzeć do Qwik.



